Nazwa forum

...a tu król podobny ogniowi Albo spadającemu z góry potokowi Idąc owym szaszorem i ogromną lawą, Lewą tu Chmielnickiego, a tam ręką prawą Dosiągł Chana samego; wpół ich rozerwawszy Niesłychaną przewagą; dopieroż im dawszy Ognia więcej...

#16 2011-01-04 21:28:20

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Niestety nie.... Babci nie widziałam od pogrzebu ojca, czyli 10 lat. Ostatnia scena z nią którą pamiętam to jak zapłakana coś na pogrzebie do nas gadała.  A Ojca ? Nie pamiętam tym bardziej.... z 5 lat miałam... I to tak nagle wszystko było, ale raczej.... Ech... Cieszę się że mam jeszcze moje kasety jakieś stare - bajki dla dzieci, Słonia Benjamina Tam kiedyś coś z Tatą nagrywałam, rozmowę nasza, więc w jakimś tam stopniu zawsze sobie mogę jego głos przypomnieć... Właściwie to bym się nawet ucieszyła jakby przyszedł... Czasami brakuje mi przyjaciela któremu bym mogła wszystko powiedzieć....

Offline

 

#17 2011-01-06 13:51:12

 K.V.A.

Moderator

8994786
Zarejestrowany: 2010-09-14
Posty: 735
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Jak miałam 9 lat umarł mój dziadek. Byłam z nim bardzo zżyta, ale nie mogliśmy się pożegnać. Później do mnie przychodził. Kładłam się wieczorem na łóżko, gasiłam światło i widziałam dziadka, gdzienie spojrzałam, na ścianę widziałąm dziadka, na podłogę widziałam dziadka etc., zamknęłam oczy widziałąm dziadka. I panicznie się bałam. Nie mogłam spać, a jak już spałam to miałam niesamowite koszmary. Raz śniło mi sie, ze jestem na jego pogrzebie, Wszystko było dokładnie tak samo. Koniec października, ale dzień upalny jak w lipcu, czy sierpniu. Idę z wiazanką obok pół kroku za mną idzie moja siostra cioteczna z kwiatami, po drugiej stronie brat cioteczny z kwiatami. Dochodzimy tam gdzie mieli go chować. Wsunęli już tam trumnę ja pochylam się, żeby położyć kwiaty i nagle nie wiem jakim cudem on łapie mnie i mnie do siebie wciąga. Widzę jak wszyscy nad nami stoją, krzyczę, ale nikt nie słyszy i mnie z nim chowają.
Obudził mnie dopiero ojciec, tak przeraźliwie krzyczałam przez ten sen, ze cały dom się zerwał na nogi.

Offline

 

#18 2011-01-06 18:51:48

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Nie fajne takie....
U mnie jak dziadek umierał też jakoś 11 czy nawet 12 lat temu, to pies, papużki i inne zwierzęta zaczęły wariować, zegarek któryś się zatrzymał... No dziwy po prostu....

Offline

 

#19 2011-01-07 08:43:49

 K.V.A.

Moderator

8994786
Zarejestrowany: 2010-09-14
Posty: 735
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Moja mama mi opowiadała, że jak miałam 6 lat, w moje urodziny przyszła razem z tatą i z tortem do mnie, a ja nagle zeskoczyłam z łóżka i powiedziałam, ze koło mebli stoi babcia. Tata był w potwornym szoku i nie wiedział co ma robić, mama też zaniemówiłą, bo ja mam urodziny w lutym, a babcia w listopadzie umarła.
Nie wiem czy to prawda, mama tak mówiła, ale wątpię, żebym mając 6 lat kłamała w takiej sprawie.

Offline

 

#20 2011-01-07 14:20:41

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Dzieci ponoć widzą dużo więcej niż dorośli...
Oglądałam ostatnio "Przeklęte Rewiry" - taki program o nawiedzonych miejscach w Wawie. I mówili o Muranowie - czyli dzielnicy na której getto było i generalnie bloki stoją na resztkach piwnic, mogił, a cegły powstałych budynków są zrobione z zmielonego gruzu połączonego z ludzkimi szczątkami
I właśnie tam dzieciaki głownie widziały jakieś postacie, ale bały się mówić. Kurde... Mieć świadomość że w Twojej ścianie jest kawałek ludzkiej kości, a pod Twoją piwnica cała mogiła Ja się bałam na Pradze mieszkać i wchodzić tam w piwnice bo były okryte ponurą sławą, a co dopiero na Muranowie.... Przecież ja tam szkołę mam xd

Offline

 

#21 2011-01-07 16:00:00

 K.V.A.

Moderator

8994786
Zarejestrowany: 2010-09-14
Posty: 735
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Moje gim było ok 500 metrów od cmentarza, ale nie o tym teraz. U nas na skwerze przed kościołem pw. św. Mikołaja niemcy rozstrzeliwali Żydów, podobno cześć ich jest tam nawet pochowana, ale nigdy nie widziałam żadnej tabliczki. Będę musiała uważniej popatrzeć. W każdym razie ludzie się tam zabawiaja, piją, spotykają, palą, nawet raz tam podobno jakiemuś kolesiowi gardło poderżnieęto, a spod ziemi patrzą Oni...

Offline

 

#22 2011-01-07 21:54:53

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Ty... To wiesz jakie jazdy mój brat miał w Lasku Bielańskim ?
Bo wiesz, my na ogół bardzo lubimy eksplorację i łaziłymy gdzie nie gdzie z wykrywaczem, ale nigdy na mogiły !!! Prędzej by piekło zamarzło, niźli by któreś z nas weszło na grób wiedząc o nim.
No i pewnego razu, a było to chyba w wakacje, bo mnie z Mariuszem nie było, brat mój poszedł do tego lasku. W czasie wojny las był cały przeorany okopami, głównie dlatego że kawałek dalej jest I Fort Twierdzy Warszawa. No i w całym lasku wiadomy jest nam jeden, jedyny grób, bodajże polskiego żołnierza, jak nie to niemieckiego, bo tam są nawet pozostałości po koszarach czy czymś podobnym Luftwaffe chyba. W każdym razie Niemcy tam stacjonowali w czasie wojny.
No i Mariusz nie zapuszczał się jakoś daleko, łaził generalnie na terenie tego dawnego fortu. Ludzi w lasku dużo nie było, bo jakieś słotne dni, a jednak... Niby wszystko ok, ale z między piskiem wykrywki a szelestem liści brat słyszał... Ciężki oddech ludzki... Gdy przystanął, cisza jak makiem zasiał. To nie mógł być on, no bo wiadomo. W każdym razie idzie dalej i znów... ten ciężki oddech ludzki, jakby człowieka rannego. Od tej wiadomej mogiłki był spoory kawałek. Jednak Mariusz stwierdził że to pewnie jakieś żarty i poszedł dalej, szuka i znów... Za trzecim razem stwierdził że tu jest coś złego i wraca do domu.
Ja bym się wcale nie zdziwiła jakby tam coś siedziało w tej ziemi....
Duchną drogę w Laskach nawiedza niemiecki kawalerzysta, który jadąc na koniu.... nie zauważył linki i ucięło mu głowę
Nasi się tak na niego zasadzili. Co z głową nie wiadomo, ale korpus, zabitego konia i oporządzenie pochowali pod ogrodzeniem i spory czas temu wykopano to wszystko... Tylko właśnie głowy brak...
nie wiem czemu ale historie o duchach żołnierskich najbardziej mnie fascynują...

Offline

 

#23 2011-01-08 14:46:24

 K.V.A.

Moderator

8994786
Zarejestrowany: 2010-09-14
Posty: 735
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

To bardzo mozliwe. Mojamama opowiadałą mi dwie ciekawe historie o lesie tuz koło mojego domu, ale nie pamietam. Podpytam ja i napiszę, ale generalnie ja w coś takiego wierzę. Życie nie może kończyć się wraz ze śmiercią - to zbyt banalne by było.

Offline

 

#24 2011-01-10 20:43:21

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

A ja szukam teraz nawiedzonych miejsc dosłownie, obok mnie.
Znalazłam już 2 - jeden, obecne miejsce salonu Toyoty, ponoć tam była piekarnia i ludzi w niej spalili, a 2 to na UKSW w knajpce - tu dokładniej nie wiem nic oprócz tego że ktoś tam łazi, rozmawia i włącza światła
Ale jutro się dowiem.

Offline

 

#25 2011-01-11 19:59:40

 K.V.A.

Moderator

8994786
Zarejestrowany: 2010-09-14
Posty: 735
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

U nas jest pare takich miajsc, m in. na jednej ze szkół jest tablica informujaca o miejscu kaźni Żydów.

Offline

 

#26 2011-01-12 17:40:52

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Chyba gdzieś pisałam o reportażu o Muranowie - miejscu na którym Getto stało.
Ludzie ciekawe rzeczy opowiadali

Offline

 

#27 2011-01-16 12:40:36

 K.V.A.

Moderator

8994786
Zarejestrowany: 2010-09-14
Posty: 735
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Generalnie ludzie starsi wielokrotnie interesujace i mądre rzeczy podają, ale młodzież dzisiaj nie słucha.

Offline

 

#28 2011-01-21 15:56:27

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Kiedyś też nie słuchała
Jak będę w ferie na wsi, to nie ma bata. Spisuję wszystko co babcia z dziadkiem pamiętają z wojny. O duchach też z wielką chęcią posłucham

Offline

 

#29 2011-01-21 21:22:01

 K.V.A.

Moderator

8994786
Zarejestrowany: 2010-09-14
Posty: 735
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

No wiesz, moje babcia często dosyć opowiada o wojnie i wszystkie te opowieści jako wielce w historii rozmiłowana znam na pamieć, ale o duchach cicho sza. O żadnym z jej ust nie słyszałam. Bynajmniej nie z czasów wojny. Mówiła zato kiedyś, że gdzieś w domu (u kogoś - być może z rodziny) było małe dziecko, którego matka zmarła przy porodzie. Ojciec się nim opiekował, ale jakoś zachorował, czy coś, a dziecko zaczzęło płakać, była przy tym jakaś kobieta (możliwe, ze ciotka dziecka), ale nie mogła go uspokoić. Musiała na chwile wyjsć z pokoju, wktórym kołyska z dzieckiem sie znajdowała, wróciła i widziała jak kołyska sie sama kołysze. I nie trwało to chwilę ale pół godziny co najmniej i dziecko było spokojne, nie płakało. Właśnie myśleli, że matka przyszła zaopiekować sie tym dzieckiem, mimo, iż była już po tamtej stronie.

Offline

 

#30 2011-01-28 19:54:25

Wer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 680
Punktów :   

Re: Nachlani Sarmaci opowiadają pijąc za dusze

Kurde... Miłość matki do dziecka... To jednak moc która nie łatwo rozerwać...

Poopowiadaj trochę tych wojennych historii Babci Jak też jest ze Świętokrzyskiego to może być ciekawie

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Czy golf 1.9 ALH ma pompę 11 shenkes i fidged litania za chorego pokemon gba gdzi jest mew rybki mieczyki rozmnażanie